Fundusze europejskie – więcej pieniędzy, mniej biurokracji

Raporty Najwyższej Izby Kontroli zwykle wzbudzają niemiłe skojarzenia – przynajmniej wśród instytucji, których one dotyczą. Inaczej jest w przypadku dokumentu oceniającego przygotowania naszego kraju do podjęcia dotacji unijnych w nadchodzących latach. Tutaj wystawione zostały najwyższe noty.

Kontrole NIK-u miały związek z nową perspektywą budżetową na lata 2014–2020. Sprawdzano zarówno działania władz centralnych, jak i samorządowych, uwzględniając ich przygotowanie do realizacji zadań związanych z budżetem na lata 2014–2020 (do wydania będzie ponad 100 mld złotych!). Władze centralne zadziałały bez zarzutu, podpisując umowę partnerską z Komisją Europejską już 23 maja br. – przed nami byli tylko Niemcy i Duńczycy. Samorządy także nieźle sobie radziły, co ma związek ze zmianami, jakie zapowiedziano wraz z nową perspektywą budżetową.

Zmiany, zmiany, zmiany

Ten temat zainteresował mnie najbardziej, gdyż na realizację w najbliższych latach regionalnych programów operacyjnych przeznaczono aż 31,1 mld euro. Według mnie jednak bardziej od wysokości funduszy liczy się sposób ich wydawania. Otóż, w najbliższych latach większy niż władze centralne udział będą w nim miały samorządy. Do tego uproszczeniu ulegną same wnioski – będzie mniej załączników, stanie się też możliwe korygowanie niewielkich błędów formalnych. A to oznacza jedno – mniej biurokracji.

Zmiany dotyczą też w pewnym stopniu struktury wydatków, na jakie mogą być przeznaczone fundusze. Wprawdzie wśród unijnych urzędników Polska ma dobrą prasę, jednakże w poprzednich latach zwracano uwagę np. na zbyt wiele inwestycji lokalnych, które mają niewielkie szansę na utrzymanie. Osobiście uważam, że takie obiekty jak publiczne ośrodki sportu czy kultury są nam potrzebne i nie należy na nich oszczędzać. Jednakże zarzuty Komisji Europejskiej odnośnie do zbyt dużej liczby lokalnych lotnisk niestety są trafione. Dlatego też w nadchodzącej perspektywie eurokraci bardziej zadbają o to, aby realizowane projekty sprzyjały innowacyjności, rozwojowi nauki, a także współpracy uczelni i władz z przedsiębiorstwami.

Rzetelny budżet

I tu widzę moim zdaniem największą szansę dla polskich przedsiębiorstw. Już dotychczasowe inwestycje związane z funduszami unijnymi sprawiały, że miały one szansę na zarobek. I nie mam tu na myśli jedynie firm budowlanych – bo z tą branżą kojarzą się zwykle inwestycje wspierane przez Unię. Nowe standardy wprowadzane w nadchodzącym budżecie to szansa nie tylko na pieniądze dla firm płynące z realizacji projektów, lecz także – a przede wszystkim – rozwój innowacyjności i współpraca z uczelniami. Czyli w skrócie – napływ nowoczesnych technologii oraz transfer tych technologii z nauki do biznesu, a także pojawienie się świetnie wykształconych kadr.

Gazeta Wyborcza podaje na co dokładnie przeznaczone zostaną unijne środki:
1. Program operacyjny „Infrastruktura i środowisko” (27,4 mld euro) – ten program ma najszerszy zasięg i cele, z niego w poprzedniej perspektywie powstały m.in.: autostrada A1, lądowisko dla helikopterów przy szpitalu w Grudziądzu czy spalarnia śmieci pod Poznaniem.
2. Program operacyjny „Inteligentny rozwój” (8,6 mld euro) – wsparcie innowacyjności w przedsiębiorstwach przez szczególny nacisk na działania badawczo-rozwojowe; zwiększenie nakładów prywatnych na badania i rozwój.
3. Program operacyjny „Wiedza, edukacja i rozwój” (4,7 mld euro) – rozwój szkolnictwa wyższego, dopasowanie programów kształcenia do oczekiwania pracodawców.
4. Program operacyjny „Polska cyfrowa” (2,2 mld euro) – rozwój e-usług publicznych (np. urzędów), a także tworzenie sieci szerokopasmowych.
5. Program operacyjny „Polska Wschodnia” (2 mld euro) – zwiększenie innowacyjności, rozwój rynku pracy. Wszystko ma poprawić konkurencyjność Polski Wschodniej.
6. Pomoc techniczna (0,7 mld euro) – system wdrażania funduszy polityki spójności
oraz 16 regionalnych Programów ustalanych indywidualnie dla każdego województwa.

Więcej przeczytać Państwo mogą tutaj: http://wyborcza.biz/biznes/1,101716,16602449,Polska_mistrzem_brania_kasy_z_UE__Czekaja_nas_tluste.html#ixzz3DeB6qcFO

ZOSTAW ODPOWIEDŹ