Nawet najwięksi na świecie podglądają konkurencję. Rób to by być lepszym…



Nie ma przypadku w tym, że Apple z Samsungiem od lat prowadzą wojny patentowe, oskarżając się „co chwilę” o wzajemne wykorzystanie pomysłów. Chcąc być innowacyjnym nie można po prostu zapominać o konkurencji. Więcej – możesz się od niej wiele nauczyć. Podglądaj rozwiązania za świata i próbuj wnioskować. Czasami więcej podpowie Ci firma z tożsamej branży z Sydney, Hong Kongu lub Illinois niż lider Twojej branży. Jak to robić?

Działasz na bardzo konkurencyjnym rynku i chwilę po tym jak wprowadziłeś dane rozwiązanie, choćby na stronie internetowej – za moment widzisz podobny „patent” w sklepie internetowym Twojej konkurencji? Ciesz się, oznacza to, że ktoś uznaje Cię w pewnych kwestiach za lidera. Kiedyś przeczytałam świetne porównanie – „po czym poznać prawdziwego pioniera? Po śladach błota na rękach i ubraniach.” Pionier umorusa się „w błocie po pachy” by stworzyć innowację, a reszta korzysta z jego osiągnięć. Wszak to właśnie pionier bierze na siebie całe ryzyko związane z rozwojem nowych produktów, usług i choć ma najtrudniej, tenże trud jest jednak… wynagradzany – szybko bowiem ucieka się pozostałym na kilka długości. Warto zatem „kombinować”.

Pogłębiona analiza firm z branży



Na pewno działacie w branży gdzie jest od kilku do nawet kilkudziesięciu podmiotów, realizujących te same zlecenia. Więcej – na świecie jest zapewne kilka lub kilkaset tysięcy takich firm. Nawet polskie FAKRO, OKNOPLAST czy DRUTEX, mając pozycje liderów, zapewne podglądają tych mniejszych i większych. FAKRO miało procesy z VELUXem o patenty – podobnie jak koreańskie „trzy gwiazdki” (czyli Samsung) i nadgryzione jabłko (Apple). To w konkurencji naturalne.

Fan Page Forbes.pl
Fan Page Forbes.pl

Analiza ruchów konkurencji to działanie, na które musicie znaleźć czas pomiędzy codziennymi obowiązkami. Możecie takie zadanie zlecić firmie zewnętrznej, choć praca konsultantów wiąże się rzecz jasna z kosztami, to jednak cechuje ją wysoka skuteczność. „…to właśnie kierowało Larrym Keeley’em, współzałożycielem firmy konsultingowej Doblin (obecnie część Deloitte), który przez ostatnie 30 lat systematycznie analizował tysiące firm – od Forda do Toyoty, przez Zappos, Cirque du Soleil, Gilette czy AirBnb — żeby lepiej zrozumieć istotę i mechanizmy innowacji. Odkryć jak poszczególne elementy współdziałają i wpływają na siebie”. Warto śledzić innych graczy, ponieważ z tego rodzą się innowacje.

Baza danych na własny użytek

Zacząć należy od tego, że największe firmy konsultingowe naszego świata są tak naprawdę jedną wielką bazą danych. Konsultanci siedzą, liczą, podpatrują uchwały zarządów, wyniki giełdowe, komunikaty spółek. To wszystko można zrobić samodzielnie – na mniejszą skalę. Zacznijcie choćby od sprawdzenia np. referencji konkurenta. Jeśli wykonał z powodzeniem 2 zlecenia dla firmy X, raczej w rzeczonej firmie X nie uda Wam się sprzedać podobnej usługi. Ale konkurencja firmy X – przyjmijmy firma Z, może nawet nie wiedzieć, że X cokolwiek nowego wdrożyła. Przygotujcie ofertę dla firmy Z i… spróbujcie pozyskać nowego klienta. Jeśli ktoś wykonał jakieś zadanie dobrze, spróbujcie  ulepszyć tę technologię, rozwinąć ją. Kupcie produkt konkurencji lub przyjrzyjcie się jak działa ich system informatyczny. Robiąc to lepiej możecie wpaść na ciekawy pomysł.

Promujemy uczciwą konkurencję, bowiem współzawodnictwo napędza innowacje. W tym miejscu zastrzeżenie – żeby była jasność – nie pochwalamy i właściwie nie tolerujemy kopiowania. Jako Rzetelna Firma, sami walczymy z plagą klonów – firm krzaków, które próbują oszukiwać, a nie konkurować. Pamiętajcie więc, konkurencja to zdrowa walka na produkty, jakość usług, a nie podkradanie pomysłów i wdrażanie ich jako swoje. To kończy się… procesami, jak we wstępie artykułu.

2 KOMENTARZE

  1. Podpis pod zdjęciem jest niezgodny z prawdą w części dot. spartfonów od roku wypuszczenia Note. W tym momencie przestali kopiować Apple i poszli własną drogą. Od tego momentu to raczej Apple kopiuje Samsunga ale ciągle jest krok w tyle. Wystarczy porownać Note 4 i iPhone6 plus.

  2. Cóż, konkurencja musi być cały czas, inaczej rynek stałby się monopolem, w branży produktowej, w zwłaszcza w takiej, która jest innowacyjna – jak elektronika – nie można sobie pozwolić na przestój bo natychmiast ktoś nas dogoni.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ