Opadł wyborczy kurz. Co dla przedsiębiorców zrobi prezydent elekt?

Oficjalne wyniki PKW znane. Oddano łącznie 16 742 938 ważnych głosów. 51,55% zdobył kandydat PiS Andrzej Duda, na dotychczasowego prezydenta – Bronisława Komorowskiego – zagłosowało 48,45% uprawnionych. Obaj wiele obiecywali w kampanii, pragnę się zatem przyjrzeć obietnicom wygranego. Zapraszam.

Różnica we frekwencji z I i II tury pokazała, że stanęliśmy jako naród przed ważnym wyborem i zmobilizowaliśmy się. Choć wciąż daleko nam do rozwiniętych obywatelsko państw, gdzie frekwencja sięga 70-80%, to jednak – jak na polskie warunki – można rzec: „było nieźle”. Możemy przypuszczać, że w nadchodzących wyborach parlamentarnych do urn pójdzie nas jeszcze więcej.

Uprawnionych do głosowania było ponad 30 milionów rodaków, co przełożyło się na ponad 55% frekwencję w II turze. Wybory poruszyły więc Polaków, bo w I turze, wg oficjalnych wyników, zagłosowało „tylko” 48,96% uprawnionych. Mieliśmy chyba najciekawszą z dotychczasowych kampanii pełnych wzlotów i upadków po każdej stronie, ale na końcu każdego wyścigu (tu do Pałacu Prezydenckiego) zawsze jest tylko jeden zwycięzca. Tym razem był nim Andrzej Duda i dlatego wyłącznie jego kampanijnym obietnicom dla przedsiębiorców chciałbym się przyjrzeć. Nie poruszę świadomie sfery światopoglądowej, bo z racji tego, że Rzetelna Firma reprezentuje interesy przedsiębiorców, chciałbym sprawdzić, czego możemy oczekiwać od przyszłej głowy Państwa. A właściwie, co obiecał.

AndrzejDuda2

Rzeczywista kampania trwała de facto nieco ponad 2 miesiące, a o wszystkich najważniejszych wypowiedziach możemy przeczytać w serwisie NGO www.mamprawowiedziec.pl. Zbierane były tam były rzeczywiste cytaty z różnych źródeł, dzięki czemu dziś możemy dowiedzieć się, jakie padały pomysły na przyszłość kraju czy też jakie zdanie na dany temat miał kandydat. Dzięki temu za 5 lat  przed kolejnymi wyborami  będziemy mogli powiedzieć „sprawdzam”!

Jak wyliczyli ekonomiści z organizacji Pracodawcy RP –  wcielenie w życie tylko 5-ciu największych obietnic (nie tylko dla przedsiębiorców) kosztowałoby ponad 350 miliardów złotych (m.in. zwiększenie kwoty wolnej od podatku czy przywrócenie wieku emerytalnego sprzed ostatniej ustawy podnoszącej i zrównującej wiek przechodzenia na emeryturę do 67 lat).  Publicyści i komentatorzy podają głównie właśnie tych 5 najważniejszych zapowiedzi Andrzeja Dudy. Ja natomiast przytoczę 10 najważniejszych obietnic, które bezpośrednio dotykają biznesu lub przedsiębiorców i wpływają na kształt polskiej gospodarki. Krótko rozwinę każdy z pomysłów. Nie będę ich oceniał, o komentarz proszę Was.

1. „Warunkowy” CIT dla mikrofirm z 19% do 15%
Pomysł obniżania podatków jest rzecz jasna „na topie” podczas każdych wyborów.  Andrzej Duda proponuje, by obniżyć podatek tym mikroprzedsiębiorstwom, które zatrudnią co najmniej 3 osoby, jednocześnie płacąc tym pracownikom co najmniej średnią krajową pensję.

2. Likwidacja „danin” w „polskim obrocie gospodarczym”
Tu Andrzej Duda przytoczył dane, jakoby w polskim systemie istniało ponad 100 różnych danin płaconych przed przedsiębiorców. Daniny to wszystkie świadczenia na rzecz państwa, m.in. podatki, cło, składki, opłaty. Prezydent elekt nie podał konkretnie, o które opłaty mu chodzi, ale zapowiedział, że część z nich trzeba zlikwidować, bo są archaiczne lub antyrozwojowe. Postaram się rozwinąć ten wątek w najbliższym czasie, jak tylko nowo wybrany prezydent się do tej obietnicy odniesie – być może prezydenckim projektem ustawy.

3. Narodowy Pakt Wzrostu Wynagrodzeń
Jedna z najbardziej enigmatycznych zapowiedzi, bowiem znamy jej nazwę, ale nie znamy szczegółów. Andrzej Duda w TVN powiedział: „Pakt ma zachęcić przedsiębiorców do aktywnego wykorzystywania środków, których dziś nie chcą oni inwestować, bo nie ma żadnych sensownych zachęt dla tych inwestycji w dzisiejszej formule prawnej”. Dodał także w jednym z wywiadów, że według szacunków ekspertów dziś firmy mają na kontach 250 mld „schowanych” niewykorzystanych środków, które można by przeznaczyć choćby na inwestycje w kapitał ludzki. Mamy w zasadzie zapowiedź realnego programu, czekamy teraz na szczegóły.

4. Preferencje dla polskich firm przy przetargach (szczególnie unijnych)
To wg prezydenta elekta element patriotyzmu gospodarczego. Brzmi zachęcająco, ale obawiam się, że takimi procedurami może zainteresować się z góry UOKiK lub Komisja Europejska. Podczas jednego z naszych kongresów zgłaszaliśmy postulat, który wskazywałby na odejście od wyłącznego kryterium ceny w przetargach publicznych. Taka zmiana dałaby szansę oceny oferentów w szerszym stopniu (np. doświadczeniu, jakości wykonania, referencji za poprzednie realizacje). Nasza propozycja, w drodze oceny prac, wyeliminowałaby w większości „taniochę”, którą oferowały za niskie kwoty firmy zagraniczne (nie wrzucam rzecz jasna wszystkich do jednego worka). Dodam, że nasza propozycja zmian do Ustawy o zamówieniach publicznych spotkała się z szerokim poparciem polskiego biznesu.

5.Opodatkowanie dużych sieci handlowych i ucięcie optymalizacji podatkowej
Zdaje się, że nowy prezydent miał na myśli przede wszystkim zagraniczne sieci handlowe, które uciekają od płacenia podatków w Polsce. Czy wszystkim ma być „jednakowo trudno” czy polskie firmy do momentu, kiedy są polskie i płacą w Polsce (a nie w rajach podatkowych) należne podatki, będą mogły działać na preferencyjnych warunkach? (Warto wiedzieć, że takie operacje funkcjonują na całym świecie – przykład niemieckiego Amazona i artykułu w tymże temacie „11 milionów podatku za 11 miliardów przychodu: http://forsal.pl/artykuly/873709,amazon-w-niemczech-czyli-11-milionow-podatku-od-11-miliardow-przychodu.html). Tu przytoczę jedną z opinii Biura Analiz Sejmowych Kancelarii Sejmu: „Reasumując, obowiązujące przepisy w zakresie podatku od towarów i usług nakładają na firmy zagraniczne, w tym wielkie sieci handlowe, takie same obowiązki w zakresie opodatkowania VAT, jakie stosuje się względem podmiotów krajowych, a jednocześnie sieci te nie mają możliwości skorzystania ze zwolnienia podmiotowego z uwagi na wielkość osiąganego obrotu. Również w regulacjach o podatku dochodowym od osób prawnych nie ma jakichkolwiek postanowień, które przyznawałyby szczególne ulgi czy preferencje podmiotom prowadzącym działalność handlową, w tym z wykorzystaniem sklepów wielkopowierzchniowych”. Źródło: http://orka.sejm.gov.pl/wydbas.nsf/0/0A4028844DABA2F5C1257A9A00322ABD/$File/Strony%20od%20ZP_34-15.pdf

Będziemy śledzić i sprawdzać, co prezydent miał na myśli.

6. Pomoc firmom, które utraciły przychód z tytułu na rosyjskiego embargo i europejskich ograniczeń handlowych UE-Rosja

Minimalizowanie skutków embarga i sankcji jest de facto zadaniem dla Ministerstwa Gospodarki, które się… dzieje. Zatem liczyć tu należy na współpracę prezydenta z Ministerstwem.

7. Repolonizacja sektora bankowego
Kolejne nośne hasło, ale z uwagi na aktywa zgromadzone w tych bankach, Polski nie stać na wykup. Pomijam fakt, że wiele z tych banków lokuje „nasze, polskie pieniądze” w polskich firmach, pomagając im się rozwijać – w zamian za obejmowanie udziałów pompuje środki na rozwój i inwestycje. W tym miejscu powinniśmy także wspomnieć o przewalutowaniu kredytów „frankowych„ na „złotowe” – to jedna z ważniejszych dla gospodarki obietnic Andrzeja Dudy, choć niebezpośrednio skierowana do przedsiębiorców. Tymczasem ja, jako przedsiębiorca, nie wyobrażam sobie, żeby za moje decyzje finansowe odpowiadało państwo, czyli… de facto – Ty, Czytelniku. Choć sam mam kredyt we frankach i wiem, żeby byłoby mi łatwiej go spłacać, to jednak za własne decyzje finansowe ponosimy odpowiedzialność samodzielnie. Przecież niektórzy Polacy zaciągali kredyty w Euro w czasie, gdy waluta europejska była tańsza, a na nich nikt uwagi nie zwraca i nie postuluje przewalutowania.

8. Konsorcja badawczo-rozwojowe
Ważne, ale w polskich warunkach niestety nie działa. Niejasności prawne, a przede wszystkim brak zaufania i „chemii” pomiędzy badaczami naukowymi z centrów rozwoju przy uczelniach a przedsiębiorcami, to dziś główna bariera rozwoju! Zgłaszaliśmy to niejednokrotnie. Pieniądze są, ale realnych wdrożeń doczekaliśmy się niewielu. Dlaczego? Tu przytoczę wicedyrektora Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (a także polecę cały artykuł:http://innpoland.pl/117315,ncbr-podsumowuje-program-sims-nie-po-to-ue-inwestowalo-miliardy-by-firmy-szukaly-wsparcia-w-niemczech): „…firmy, jak relacjonował Grabarczyk, mają w Polsce trudności z dostępem do specjalistycznych urządzeń badawczych. Każda sprawa traktowana jest jak nowy przypadek, zaczynają się wielomiesięczne negocjacje, na które firma nie ma czasu i w efekcie rezygnuje. Jeśli my o tym wiemy, wie też o tym Komisja Europejska, którego audytorzy trafią do Polski i będą w swoich raportach bezlitośni”. Sporo się o tym mówi, ale dziś badania komercjalizuje się w ułamku możliwości polskich zarówno firm, jak i uczelni wyższych. I tak, bez badań i technologii stricte polskich, będziemy nadal montownią Europy, a nie liderem technologii. Prezydent Duda w Polskim Radio ogłosił, że „przedsiębiorstwa realizujące inwestycję w danym roku podatkowym mogłyby w tym samym roku podatkowym ją odliczyć w pełnej wysokości. W przypadku inwestycji o charakterze badawczo-rozwojowym i innowacyjnym przedsiębiorcy mogliby odliczać dwa razy więcej, niż wydali”. Zgadzam się, że trzeba nad innowacjami pracować i szukać rozwiązań zachęcających dla firm. Dla całej polskiej gospodarki oraz centrów badawczo-rozwojowych oczekiwać powinniśmy od Andrzeja Dudy i jego doradców konkretnych rozwiązań.

9. Odbudowa polskiego przemysłu
Andrzej Duda na swojej stornie pisze, że „…reindustralizacja jest naszym zobowiązaniem cywilizacyjnym. Musimy odbudować polski przemysł. Jednym z pierwszych zadań, które podejmę będzie przygotowanie wspólnie z ekspertami – teoretykami i praktykami – planu odrodzenia polskiego przemysłu. Jednym z warunków aby to było możliwe jest wycofanie się z paktu klimatycznego.” Tymczasem wydaje mi się wydaje, że nie ma w Polsce zainteresowania „kapitału” dla wielkich przedsięwzięć przemysłowych. Poza tym tego – tu mogę się wypowiedzieć jako przedsiębiorca – nie da się zrobić w 4-5 lat. (w jednym z wywiadów Prezes firmy Press Glass, powiedział że jest jeszcze miejsce na konkurencję dla nich, ale budowa dużego zakładu trwa 20-25 lat). Na przykładzie np. stoczni, które chce odbudowywać nowo wybrany prezydent, za wzór stawiałbym raczej grupę prywatnych inwestorów branży mniejszych łodzi premium, którzy jak wiadomo wiodą prym na świecie. Z punktu widzenia zarządzania i ryzyka, trudno prowadzić firmę produkcyjną zatrudniającą kilkutysięczną załogę. „Małe łodzie szybciej uciekają przed wielką falą niż wielkie okręty.”

10. Pieniądz pracujący na rynku – pobudzanie firm do inwestowania, a Polaków do wydawania pieniędzy. Wyższa kwota wolna od podatku i nowy system podatkowy
Poczekajmy na konkrety, bowiem na tę chwile nie wiemy w zasadzie nic, oprócz woli do działania. W tym punkcie przytoczę dwie wypowiedzi Andrzeja Dudy: „Pobudzenie gospodarcze w moim przekonaniu jest możliwe tylko w ujęciu finansowym, bo w żaden inny sposób się go nie zrobi. Musi się po prostu znaleźć więcej pieniędzy na rynku po to, żeby gospodarka mogła się rozwijać. Potrzebujemy także pobudzenia inwestycyjnego. To jest cały szereg działań. Jestem zdecydowanym zwolennikiem podwyższania kwoty wolnej od podatku po to, żeby więcej pieniędzy było wydawanych przez obywateli, by obywatele mieli więcej pieniędzy. Zakładam, że ich nie zaszyją w siennikach, tylko będą je wydawali na zakup produktów, od czego będą z kolei odprowadzane podatki i ten pieniądz zacznie krążyć w systemie”. Druga rzecz to  napisanie systemu podatkowego od początku. Andrzej Duda w Polskim Radio mówił, że „system podatkowy trzeba zbudować na nowo, bowiem obecne ustawy są „przeszyte orzecznictwem Trybunału Konstytucyjnego i dokonywanymi na przestrzeni ostatnich lat nowelizacjami. (…) Zadeklarował, że jeżeli zostanie wybrany na ten urząd, to we współpracy z powołanymi przez siebie organami – Narodową Radą Rozwoju i Radą Przedsiębiorczości – będzie pracował nad przygotowaniem nowego systemu.”

 Narodowa Rada Rozwoju i Rada Przedsiębiorczości brzmi nieźle. Mam nadzieję, że prezydent elekt zaprosi do niej także zrzeszenia przedsiębiorców.

AndrzejDuda3
Podsumowując, mamy nowego prezydenta, i mamy propozycje rozwiązań, które mają ułatwić życie przedsiębiorców. Czy faktycznie tak jest? Co Państwo o nich myślą? Które propozycje są najciekawsze i najbardziej konieczne?

Chciałbym namówić Państwa do zapisania sobie tej listy (w razie czego zawsze dostępna będzie u nas na blogu) i sprawdzenia jej za 5 lat. Warto także śledzić to, co mówi prezydent elekt do przedsiębiorców, być może już wkrótce wyjaśni niektóre enigmatyczne, ale bardzo ciekawe propozycje.

Zatem powrócę na chwilę do zaproponowanego przeze mnie tytułu tego wpisu: Co dla przedsiębiorców zrobi prezydent elekt? O tym przekonamy się podczas rozpoczynającej się w sierpniu kadencji. Nowemu prezydentowi gratuluję i będziemy śledzić jego poczynania, tak jak śledziliśmy działania prezydenta Komorowskiego. Od razu zdradzę też pewne plany – już od sierpnia przyjrzymy się wszystkim zapowiedziom partii startujących w wyborach parlamentarnych. Sprawdzimy wtedy także dość wnikliwie, na ile postulaty prezydenta Andrzeja Dudy pokryją się z propozycjami Prawa i Sprawiedliwości. Już teraz zapraszam.

3 KOMENTARZE

  1. Jeśli chodzi o pkt. 8 to nie będzie zasługą prezydenta jeśli sektor b + r się rozwinie. Aby tak się stało UE przeznaczyła dla Polski ponad 10 mld euro. Z tego co wiem i tak jest kiepsko mimo tego. Najgorzej jak polityka pcha się do gospodarki.

    • Daleko nam do krajów zachodnich, co pokazują różne opracowania na ten temat. Przy uczelniach funkcjonują centra B+R, które powinny komercjalizować projekty, tymczasem realnych wdrożeń po prostu nie ma. Przeważnie z uwagi na czas i niezrozumienie po obu stronach. Rozmawialiśmy wielokrotnie z przedsiębiorcami, którzy twierdzili, że „nie mogą się dogadać” z naukowcami. Jakiś element zawodzi…

  2. jedyne czego teraz się obawiam, to majstrowania przez PiS przy gospodarce. Np. jak wprowadzą podatek od aktywów bankowych itp…

ZOSTAW ODPOWIEDŹ