Przedsiębiorcy na barykadach

Ewa Kopacz na stanowisku premiera, wybory samorządowe, a w perspektywie niecałego roku – parlamentarne. Te trzy wydarzenia sprzyjają protestom, podczas których kolejne grupy zawodowe usiłują walczyć o swoje prawa. Na początku listopada, pierwszy raz od 25 lat, na ulicach pojawili się też… przedsiębiorcy.

Górnicy, stoczniowcy czy nauczyciele to grupy zawodowe, którym można „pozazdrościć„ wielu przywilejów. Dodatkowe pensje i dodatki, wcześniejsze emerytury, przydziały opału (górnicy), czy roczne płatne urlopy dla poratowania zdrowia (nauczyciele), to tylko kilka skrajnych przykładów. Jak tymczasem wygląda sytuacja przedsiębiorców? Niezbyt różowo – zwłaszcza, jeśli chodzi o sektor małych i średnich firm. Ponad tysiąc złotych comiesięcznych składek, niska kwota wolna od podatku, a do tego niejasne i rozbudowane przepisy, interpretowane na różne sposoby przez różnych urzędników. Można tak wyliczać bez końca. Trudno się zatem dziwić, że przedstawiciele drobnego biznesu wyszli na ulice. To swoiste novum.

Tymczasem pod kancelarią premiera pojawiła się grupa około stu osób. Palono opony i kukły polityków, pojawiły się hasła na transparentach („je–ZUS Chytrus” było jednym z najłagodniejszych). Jednocześnie protestujący nie mieli wygórowanych żądań – podniesienie kwoty wolnej od podatku to postulat zgłaszany od lat przez różne środowiska. Pojawiał się on m. in. na łamach naszego bloga, w porównaniu do rozwiązań z innych krajów, a także w kontekście skargi Rzecznika Praw Obywatelskich. O konieczności uproszczenia prawa i systemu podatkowego mówiła zaś w expose sama Pani Premier (odnotowaliśmy to także na naszym blogu – http://blog.rzetelnafirma.pl/na-chlodno-po-expose/).

Zgadzam się, że sektor MŚP odpowiada za 67% PKB i z tego względu prawo powinno bardziej sprzyjać prowadzeniu własnego biznesu. Czy jednak palenie opon to słuszna droga do osiągnięcia celu? Osobiście bardziej skłaniam się ku bardziej „pokojowym” rozwiązaniom. Obecnie Rzetelna Firma jednoczy ponad 50000 firm i aktywnie działa na rzecz zmian w relacjach biznesu z władzami. Ostatnio apelowaliśmy (i do wyborów apelować będziemy) do władz samorządowych o szerszy dialog z lokalnym biznesem. Podczas III Kongresu Rzetelnych Firm, nasi Goście z samorządów powiedzieli „łączcie się i tak rozmawiajcie”, bo lepiej rozmawiać ze środowiskiem niż z pojedynczymi „krzykaczami”. Zatem protesty w słusznej sprawie – prowadźmy poprzez otwarty dialog. Do tego zachęcam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ