Temat firm rodzinnych powraca na naszym blogu jak bumerang. Trudno się temu dziwić skoro prawie 88% założycieli firm w Polsce uważa swoje przedsiębiorstwo za rodzinne.

W jednym z ostatnich blogowych wpisów cytowaliśmy badania „Przedsiębiorca a sukcesja” przeprowadzone przez Keralla Research na zlecenie Rzetelnej Firmy. Wynika z niego, że aż 76 proc. właścicieli firm w Polsce chce przekazać biznes swoim potomkom. A jak na plany rodziców zapatrują się sami zainteresowani?

Dziś na blogu przyglądamy się zagadnieniu sukcesji oczami następców.

Sukcesja bez planu

Firma rodzinna do dość specyficzny twór. Dlaczego? Bo w pokoleniowym biznesie często bardzo trudno oddzielić sprawy prywatne od firmowych. Problemami i sukcesami firmy żyje cała rodzina, a biznesowe dylematy często rozstrzygane są w zaciszu domowym. Czy to oznacza, że wyrastające wśród takich rozmów dzieci są automatycznie przygotowane do roli przyszłego sukcesora? „Kiedyś to będzie twoje” słyszy wielu potomków przedsiębiorczych rodziców. Co konkretnie robią przedsiębiorcy, aby przygotować dzieci do dedykowanej im roli?

Jak wynika z badania przeprowadzonego przez Instytut Biznesu Rodzinnego, na zlecenie Rzetelnej Firmy 70% właścicieli przedsiębiorstw rodzinnych chce przekazać swój biznes młodszemu pokoleniu. Brzmi obiecująco, ale czy twórcy rodzinnych biznesów są na ten krok gotowi? Niezupełnie. 41,5% nestorów przyznaje, że jeszcze nie myślało o sukcesji. Kolejne 31% mówi, że ma jej zarys w głowie. Tylko 9,2% ma całkowicie przemyślany plan, ale jeszcze o nim głośno nie mówiła.

 Tak naprawdę jesteśmy przed pierwszą falą sukcesji w Polsce. Nestorzy do końca nie wiedzą, jak ją sprawnie przeprowadzić. Badanie Instytutu Biznesu Rodzinnego pokazuje, że ponad 71% przedsiębiorców poleca prowadzenie działalności swoim dzieciom, ale niestety nie oswaja ich z tym, że w przyszłości przejmą stery biznesu – mówi Mirosław Sędłak, prezes Rzetelnej Firmy.

Młodzi wolą iść „na swoje”

 „Firma od pokoleń” – to brzmi dumnie, ale nie bez znaczenia są też plany i zamierzenia samych „następców”. Wygląda na to, że w wielu rodzinnych firmach temat sukcesji delikatnie mówiąc nie budzi entuzjazmu w przyszłych sukcesorach, wielu z nich woli samodzielnie budować własny biznes od podstaw, ale ze wsparciem finansowym rodziców.

Wyniki innego badania Instytutu Biznesu Rodzinnego pokazują, że 93,7% dzieci przedsiębiorców nie chce przejąć firmy po rodzicach. Około połowa potencjalnych sukcesorów chce budować własną pozycję zawodową w oparciu o realizację autorskich pomysłów na biznes. Co drugi ma na to odłożone pieniądze, ale trzech na dziesięciu będzie finansowało utworzenie i rozwój swojego przedsiębiorstwa z kieszeni rodziców – wyjaśnia Mirosław Sędłak.

Co ciekawe, nieco bardziej skłonne by dołączyć do rodzinnych firm są córki (7,7%).
W przypadku synów – im dłużej mieszkają z rodzicami, tym bardziej słabnie ich chęć do przejęcia rodzinnej firmy.

Jak wychować następcę?

„Szkoda, żeby dorobek naszego życia poszedł w obce ręce” – to częsty argument mający przekonać syna czy córkę do przejęcia schedy po rodzicach. Jednak samo odwoływanie się do sumienia nie wystarczy. Pomocne natomiast może okazać się angażowanie dziecka w sprawy firmy od najmłodszych lat, np. w momencie kiedy nastoletnia latorośl rozgląda się za pierwszą wakacyjną pracą. Te niewinne wakacyjne praktyki mogą zwiększyć szansę na sukces przyszłej sukcesji nawet o 30%!

Kolejnym ważnym elementem międzypokoleniowego dialogu jest gra w „otwarte karty”. Warto pokazywać dzieciom konkretne wyniki finansowe firmy i rozmawiać o jej faktycznej kondycji. Dzięki tym zabiegom rodzinna firma przestanie być jakimś niby znajomym, ale w sumie bliżej nieokreślonym tworem, a decyzja o ewentualnym dołączeniu do jej szeregów zostanie podjęta w świadomy i dojrzały sposób.

Problemom, jakie napotykają firmy rodzinne w Polsce, był poświęcony V Kongres Rzetelnych Firm, który odbył się w Warszawie, 25 października. Już niebawem na blogu relacja z tego wydarzenia.

 

 

 

2 KOMENTARZE

  1. Bardzo ciekawy artykuł. Sam w niedalekiej przyszłości mam przejąć interes po rodzicach, także artykuł bardzo mnie zaciekawił. Moglibyście napisać trochę więcej o kwestiach formalnych? Niestety nie mogę znaleźć na ten temat zbyt wielu informacji. Dziękuję i pozdrawiam.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ